<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=Na granicy jest stranica> 
<author_1=P. D.> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=06> 
<date=1953-06-28> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Niedziela. W nieduej osadzie nadmorskiej Cetniewie co chwila kto wyglda na szos. Obiecali dzi przyjecha. Na kilkanacie minut przed zapowiedzian godzin ukazay si auta. piew zagusza warkot silnikw. Dzieci jak zawsze pierwsze oblepiy auta. Oficera mud, kierownika zespow artystycznych jednostki WOP, otoczyli starsi z Cetniewa.
 Wszystko przygotowane, ale odpocznijcie, nie pucimy Was dzisiaj prdko.
I stao si tak, jak zapowiadali. Kilka razy musia piewa chr i solista szeregowiec Cielak, a potem orkiestra z dyrygentem Romanowiczem graa jeszcze nad program. A tu jeszcze i balet i recytacje. Wszystko mao  oklaskom nie ma koca.
Podobao si wszystko i wszystkim.
 A co najbardziej?
Piosenka o granicy, na ktrej jest stranica, na tej stranicy onierz pisze list do swej dziewczyny, do rodzinnej wsi, miasta. Pisze, e moesz spa spokojnie, bo ja czuwam.
T piosenk i my najbardziej chyba lubimy  opowiada szeregowiec Lesaw Hryciak.
Spotkalimy si wanie w Warszawie w czasie popisw artystycznych Wojsk Ochrony Pogranicza.
 Serdeczno, z jak spotykamy si wrd ludnoci jest dla nas najlepsz nagrod za trudy suby, za wolne godziny i niedziele, ktre przeznaczamy na prac w zespoach artystycznych i na wystpy  mwi szeregowiec Henryk Caka, w cywilu przewodnik pracy drukarni wrocawskiej, w wojsku onierz przodujcy w wyszkoleniu bojowym i pracy spoecznej.  No a poza tym ju tacy jestemy  mwi Caka  e po wiczeniach i szkoleniu lubimy piewa, mia si. Z tym jedziemy do naszych przyjaci robotnikw, rybakw i chopw. Oni za wiedz, jak ofiarna jest suba onierza strzegcego granicy przed wrogiem, podstpnym szpiegiem i dywersantem, gotowym zniszczy to, co mymy zbudowali.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 